Zespol antyfosfolipidowy

O lekach, stymulacjach, inseminacjach, laparoskopiach, in vitro czyli jak sobie poradzić, gdy dziecko nie pojawia się

Moderatorzy: Dida, aneczka24

Zespol antyfosfolipidowy

Postautor: atarasa » 5 sierpnia 2005, o 18:39

Wlasnie stracilam trzecia ciaze... Lekarze na Karowej przypuszczaja, ze przyczyna dwoch z nich byly przeciwciala ktore mam. Czy ktoras z Was zmaga sie z zespolem antyfosolipidowym (tak to sie chyba fachowo nazywa?)? Bardzo poterzbuje wskazowek na co mam zwrocic uwage i jakie badania zrobic. Oczywiscie mam juz namiar na lekarke ktora sie tym schorzeniem zajmuje (dr Ewa Romejko-Wolniewicz) ale zycie mnie nauczylo, ze lekarzom nie ufa sie do konca a Wy kochane dziewuszki czasem wiecej wiecie niz wielcy uczeni. Pomozcie bo kolejnej straty juz nie przezyje... Bralam do tej pory akard ale jak sie okazalo to nie wystarczylo...
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: mysia » 5 sierpnia 2005, o 20:39

Agusia dziewczyna, która miała to schorzenie co ty leżała ze mna na patologii ciąży ona brała Clexane a leczyła się w Novum u dr Sowińskiej wydaje mi się, że sam acard jest za słaby, tak więc tyle wiem na dzień dzisiejszy ale oczywiście podpytam co i jak :love:

:przytul:

Mysia :zębiska: :zębiska:
Awatar użytkownika
mysia
Administrator
Administrator
 
Posty: 5016
Rejestracja: 31 października 2002, o 14:11
Lokalizacja: Ott...
Dzieci: Piotruś
Moja historia: od 2002 leczenie PCOS metformaxem, 11.03 - 6tc poronienie, 02.04 - poronienie 6tc, 12.04 - ciąża potwierdzona na USG , plamienia - 6 tabl luteiny/24h + 6 tabl Dopegyt/24h - nadcisnienie. Porod -07.07.05 wywolany w 37tc po spadku tt mlodego na KTG do 80

Postautor: atarasa » 5 sierpnia 2005, o 21:02

Wiem Mysiaczku, ze za slaby... tz teraz juz wiem.. To samo zasugerowala mi lekarka, ktora robila mi USG jak mnie przyjmowali na Karowa na zabieg. Nawet juz nie mam sily byc wsciekla i oskarzac w duszy swojego dotychczasowego gina... Zreszta nic to teraz nie da. Bede wdzieczna za kazda wskazowke a poki co czekam az ta polecona mi lekarka wroci z urlopu i umowie sie do niej na wizyte.
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: Sandra » 5 sierpnia 2005, o 21:03

Aga ja też to miałam (mam :oko: )...
W końcu trafiłam na lekarza, który znał się na rzeczy, zrobił konkretne badania i stwierdził: zespół antyfospolipidowy. Założenie było takie, że jak tylko zobaczę na teście ciążowym dwie kreski to szybciutko do gina po receptę na zastrzyki.
Przez całą ciążę z Natusią kułam się, tzn. dzień w dzień miałam robione zastrzyki :puupy: .
Z tym, że było to fraxiparine, a potem jak już trafiłam pod koniec do szpitala to tam dawali mi clexane.
No i ciąża podwyższonego ryzyka, a co się z tym wiąże częste wizyty u gina, podglądanie Małej na usg, czy następuję wzrost itp. i badania dodatkowe.[/b]
Bartuś - Aniołek/38 tc.

Obrazek
Awatar użytkownika
Sandra
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1652
Rejestracja: 8 grudnia 2003, o 22:10
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: atarasa » 5 sierpnia 2005, o 21:10

Sandra, dziekuje CI... nawet nie wiesz jak czekalismy z mezem na post od kogos komu sie udalo z tym schorzeniem. Bardzo Ci dziekuje :przytul:
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: Sandra » 5 sierpnia 2005, o 21:21

Pytałaś o badania jakie robić, ja miałam przeciwciała antykardiolipidowe w czasie ciąży chyba ze 2 razy i na zwykłej morfologii gin patrzył chyba na płytki krwi (mam nadzieję, że się nie mylę).
Jest jeszcze takie badanie (nie mogę sobie przypomnieć, ale Mysia na pewno napisze ;) ) , chodziło w nim o krzepnięcie krwi - też miałam robione.
Bartuś - Aniołek/38 tc.

Obrazek
Awatar użytkownika
Sandra
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1652
Rejestracja: 8 grudnia 2003, o 22:10
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: Margoth » 5 sierpnia 2005, o 21:54

Sandra, czy to badanie krzepliwości krwi to czasem może jest badanie czynnika Inr?

Atarasko, może ten artykuł coś Ci wyjaśni:

zespół antyfosfolipidowy

Pozdrawiam, Margoth
Pozdrawiam, Margoth z synkami
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Piszę poprawnie po polsku!
Margoth
Gruba ryba
Gruba ryba
 
Posty: 2576
Rejestracja: 20 lutego 2004, o 13:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Dzieci: Piotruś i Pawełek

Postautor: atarasa » 6 sierpnia 2005, o 08:38

Dziekuje Margoth. Ten artykul bardzo dobrze wyjasnia istote problemu... :puupy:
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: ninka » 7 sierpnia 2005, o 23:18

Atarasko ja tez to mam... urodzilam coreczke a potem stracilam 4 ciaze (12 i 3x5-6 tc) Zrobilam badanie na przeciwciala kardiolipidowe i wyszlo szydlo z worka. U mnie bylo podobnie jak u sandry czyli po zobaczeniu dwoch kresek - u mnie to bylo 10 dpo wzielam pierwsza dawke clexane, wczesniej juz bralam acard i w zwiazku z poronieniami nawykowymi dodatkowo encorton. Klulam sie do konca ciazy i 2 tyg. po ale udalo sie. W ciazy oczywiscie byly czeste wizyty u gina i raz w tygodniu kontrola krzepliwosci krwi APTT i oczywiscie plytki zeby sprawdzic, czy nie za bardzo rozrzedza mi sie krew. Najwazniejsze jednak jest to, ze z tym zespolem tez sie udaje. Zycze Ci tego z calego serca.
ninka
To tu To tam
To tu To tam
 
Posty: 342
Rejestracja: 10 lutego 2003, o 18:30
Lokalizacja: Opole

Postautor: atarasa » 8 sierpnia 2005, o 07:51

Dziewczyny jestescie wspaniale... Dziekuje Wam
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: Sandra » 8 sierpnia 2005, o 09:56

Ninka myślałam o Tobie (co u Martynki słychać?) :przytul:
Margoth ten wskaźnik Inr miałam robiony w szpitalu, a wcześniej przed ciążą APTT i wtedy gin zalecił mi bestpirynę (inni zażywają acard).
Potem tak jak Ninka dwie kreski (14 dpo - niespodziewałam się ani przez chwilę, że pojawią się i dlatego zwlekałam z testowaniem) i od razu kłucie :zębiska:
Atarasko trzymam kciuki, żeby jak najszybciej Maleńka Kruszynka zamieszkała u Ciebie :love:
Bartuś - Aniołek/38 tc.

Obrazek
Awatar użytkownika
Sandra
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1652
Rejestracja: 8 grudnia 2003, o 22:10
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: ninka » 8 sierpnia 2005, o 10:39

Sandra dziekuje za pamiec:) U nas wszystko w porzadku tylko jakos malo czasu;) Przenosze sie na pogawedki to troche poplotkujemy bo to Atarasy watek :)
Atarasko a Ty sie trzymaj kochana. Acha i przeczytalam ten artykol o przeciwcialach, ktory podala Margoth ale powiem Ci, ze jakis taki pesymistyczny jest. Ale to moze dlatego, ze pisza tam co sie dzieje w przypadku tego zespolu. Mogli by jednak na koniec dodac, ze w przypadku stosowania odpowiednich lekow ciaze najczesciej przebiegaja bezproblemowo. Duzo tez na ten temat jest na bocianie. Jesli tam bywasz to poczytaj sobie. Tam jest duzo przykladow baaardzo pozytywnych i dziewczyn takich jak ja i Sandra. To na pewno da Ci sile. Ja sie stad nie wyniose dopoki nie napiszesz nam, ze Ci sie udalo chociaz pewnie teraz ciezko Ci o tym myslec... Ale wiem, ze wierzysz ze tak kiedys bedzie tym bardziej, ze znasz przyczyne. To juz bardzo duzo.
ninka
To tu To tam
To tu To tam
 
Posty: 342
Rejestracja: 10 lutego 2003, o 18:30
Lokalizacja: Opole

Postautor: atarasa » 8 sierpnia 2005, o 13:12

ninka, na pewno sie nie poddam :) Na bocianie juz poczytalam troszke. Teraz najwazniejsze jest dla mnie trafic na dobrego gina, ktory mnie poprowadzi...

sandra :love:

Nawiazalam kontakt na Bocianie z dziewczyna z Warszawy, ktorej losy byly podobne do moich. Ma mi dac namiar na jakas pania profesor ktora prowadzi ciaze dziewczyn z takim problemem. Boze, moja nadzieja znow sie rodzi...
Aga (mama Marceliny i trzech aniolkow: 22, 6 i 11 tc)

Obrazek
Awatar użytkownika
atarasa
Bywam
Bywam
 
Posty: 561
Rejestracja: 7 listopada 2003, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Marcelina 19.12.2007
Leki: w ciąży: no-spa, clexane, acard, wapno, witaminy, zelazo, cordafen, scopolan, urinal

Postautor: Anna » 2 listopada 2005, o 17:06

Cześć dziewczyny
Jestem w 7 miesiącu ciąży i mam zespół antyfosfolipidowy. Jak na razie jakoś udaje mi się wytrwać i mój malec wciąż rośnie i rozwija się prawidłowo. Cały czas należy uważąć na wszelkie syndromy przedwszesnego porodu takie jak bóle podobne do miesiączkowych itd, jeśli się pojawiają mój profesor podaje mi wlewy z magnezu lub każe łykać tabletki. Od mniej więcej czterych miesięcy mój mąż robi mi codziennie zastrzyki z heparyny ( Fraxiparina(0,4) a do tego zarzywam jeszcze tabletki acard. Tak jak wy nie wierzyłam lekarzom i zaczełam studiować różne raporty medyczne i dowiedziałam się z nich, że leczenie które zastosował mój lekarz jest najskuteczniejsze, daje ponad 70% szans na utzymanie do końca ciąży i urodzenie dziecka. Statystyki też mówią,że około 20% ciąż kończy sie szybciej oraz niezstosowanie żadnego leczenia daje tylko 10% szans na malucha. Poza tym badaniem ktore trzeba cały czas powtarzać jest morfologia krwi ( ja robię co 3 tygodnie) gdyż zastrzyki z heparyny trochę wpływają na krew, możliwa jest małopłytkowość lub niedokrwistość.
Mam nadzieję że moja wiadomość nastroi was optymistycznie, ze w ciąży z APS może wytrwac, mi pozostało jeszcze prawie 3 miesiące.
I jeszcze jedna bardzo ważna wiadomość, od 3 do6 miesiąca miałam krwotok i ciągłe plamienia, udało mi się nie stracić ciąży tylko dlatego że plackiem leżałam w łóżku mimo, iś wywróciło to moje życie zawodowe i sosobiste do góry nogami to wierzcie mi, da się wytrzymać wszystko.
Powodzenia
Anka
Anna
 


Wróć do Leczymy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość